Działaniami, które mogłyby zahamować proces wycinania lasów na świecie, mogłyby być:
Zrównoważona gospodarka leśna, regulowana na poziomie międzynarodowym. Kraje należące np. do ONZ mogłyby wprowadzić przepisy i regulacje ograniczające rabunkową gospodarkę leśną, tak jak obecnie reguluje się kwestię emisji CO2.Edukowanie społeczeństw – jeśli więcej osób wiedziałoby, że do uprawy oleju palmowego konieczne jest wycinanie lasów równikowych lub że dobra luksusowe (mahoń, heban) pochodzą z wycinanych lasów, to jest prawdopodobne, że część z nich zrezygnowałaby z kupowania tych produktów. Wówczas, przy dużej skali tego zjawiska, zmniejszyłaby się ich produkcja, a lasy mogłyby zostać ocalone.Zalesianie terenów, z których wcześniej wycięto lasy – zarówno w celach gospodarczych (do pozyskiwania drewna), jak i w celu zwiększenia bioróżnorodności.Wykorzystywanie recyklingu materiałów, przede wszystkim papieru, który powstaje z drewna.Wsparcie finansowe dla krajów rozwijających się – to właśnie w nich dokonuje się najwięcej rabunkowych wylesień, głównie z przyczyn ekonomicznych. Jeśli te kraje otrzymywałyby pomoc finansową, nie musiałyby opierać swojego rozwoju wyłącznie na produkcji żywności na wylesianych terenach czy sprzedaży ziemi zagranicznym koncernom.
Aby zatrzymać globalne procesy wylesiania, potrzebne są długofalowe, szeroko zakrojone działania. Powinny one obejmować zarówno zalesianie, jak i ograniczenie wycinania lasów. Trzeba pamiętać, że na tę kwestię wpływ ma wiele czynników, m.in. sytuacja ekonomiczna krajów w strefie równikowej, trendy w światowej konsumpcji czy poziom edukacji społeczeństw.