Zdaniem autora „Stalin bał się” Dnia Zwycięstwa, ponieważ widział w nim obawę o swoją pozycję. W czasie wybuchu wojny w 1941 r. opuścił tchórzliwie Kreml. Przez to wydarzenie obawiał się, że weterani i zwycięzcy obrócą się przeciw niemu. Dlatego Dzień Zwycięstwa był dniem przemilczenia w dobie Stalina.
Czas wojny był trudnym okresem dla narodu rosyjskiego. W ZSRR inaczej podchodzono do tematu mobilizacji podczas konfliktu zbrojnego – nie skupiano się bardzo na ochronie ludzi, starano się wygrać za wszelką cenę.