Przykładowe rozwiązanie:
Gdyby przyjąć hipotetyczną wizję, iż na świecie władze sprawują wyłącznie burmistrzowie, jako głowy samorządów, to przypominałoby to świat starożytnej Hellady, w której istniały wyłącznie miasta-państwa a o idei państwa narodowego nikt jeszcze nie słyszał. Takie polis (miasta-państwa) łączyła co prawa wspólna kultura i obyczaje, lecz były one niepodległe i reprezentowały swój własny interes, choć zdarzało się im zawiązywać między sobą różne układy (jak np. Ateński Związek Morski). Burmistrzowie oraz ich samorządy działałyby – moim zdaniem – właśnie na podobnej zasadzie, co przedstawione helleńskie polis.
„Amerykański politolog Benjamin Barber, autor książki »Gdyby burmistrzowie rządzili światem«, przekonuje, że problemy świata są zbyt skomplikowane, żeby mogły sobie z nimi poradzić państwa narodowe. Samorządy potrafią to lepiej, a światowa współpraca burmistrzów to przyszłość globu”.