Autor tekstu podkreśla, iż nie powinniśmy rezygnować z demokratycznie wybieranych włodarzy na rzecz komisarzy powoływanych przez władze, jednakże w sytuacjach kryzysowych rząd powinien móc zwrócić się do zaufanych i kompetentnych ludzi, którzy byliby w stanie poradzić sobie z danymi trudnościami.
„Czy to znaczy, że powinniśmy mieć komisarzy, a nie wybieranych demokratycznie włodarzy? Nie. Ale gdy władza okazuje się wyjątkowo niewydolna, źle gospodaruje, jest skorumpowana, rząd powinien móc postawić na czele zaufaną osobę i szybko uzdrowić sytuację”.