Do najstarszych znanych nam człowiekowatych zaliczany jest australopitek, który wyróżniał się wyglądem zbliżonym do swego małpiego przodka. Charakteryzowała go wyraźnie zaznaczona, masywna szczęka z uzębieniem przeznaczonym głównie do przeżuwania twardego pokarmu roślinnego.
Na podstawie budowy ciała możemy wywnioskować, że podobnie jak homo sapiens był przystosowany do poruszania się pozycji pionowej, jednak na ilustracji wyraźnie widać, że przyjmował pozycję znacznie bardziej przygarbioną, odbiegającą od pionu. Ciało pokrywało o wiele gęstsze owłosienie, które zanikło u człowieka rozumnego. Australopitek cechował się niewielkim wzrostem, który ułatwiał mu funkcjonowanie w lokalnym środowisku.
Widoczna jest także różnica w budowie i rozmiarze czaszki: wysunięta żuchwa, duży nos z szerokimi nozdrzami, głęboko osadzone oczodoły, oraz cofnięte czoło, sugerujące mniejszą przestrzeń przeznaczoną na mózg.
Istnieje wiele hipotez dotyczących powodów przyjęcia przez człowieka postawy wyprostowanej i dwunożności. Wśród nich warte wyróżnienia są m.in. ta mówiąca, że doszło do tego dzięki osiedleniu się naszych przodków nad brzegami zbiorników i akwenów. Brodząc w płytkich wodach w poszukiwaniu pożywienia, zmuszeni byli przyjąć wyprostowaną postawę, by nie utonąć. Jest to o tyle interesująca teoria, że wielu naukowców zwiększeniu rozmiarów mózgu przypisuje wzbogacenie diety naszych przodków o ryby, kwasy nasycone, skorupiaki i mięczaki.
Równie ciekawa jest hipoteza wiążąca dwunożną postawę z zanikiem drzew na sawannie i zmianą środowiska bytowania na trawiaste stepy – przewaga wysokości w pozycji wyprostowanej umożliwiała wcześniejsze dostrzeżenie drapieżnika. Naukowcy z University of Kansas uważają, że mniej więcej 2,6 mln lat temu doszło do gwałtownych pożarów, które spustoszyły afrykańskie sawanny. Winą za nie obarczają wybuchy odległych gwiazd, które doprowadziły do wzrostu jonizacji w atmosferze ziemi, co przełożyło się na bardzo częste burze.