Brak mowy o jeńcach wojennych w tekstach był pośrednim potwierdzeniem na to, że władze sowieckie nie ponoszą odpowiedzialności za zbrodnię katyńską, ponieważ „internowani” kojarzy się raczej z „wywiezieni” i pozostawia w domyśle, że internowani byli poddawani deportacji, a nie zamordowani w Katyniu.
Podobnym zabiegiem było określanie daty śmierci w Katyniu dopiero po lipcu 1941 r. Wtedy tereny Katynia leżały już pod niemiecką okupacją, więc można było w ten sposób pośrednio potwierdzać, że za zbrodnie odpowiadają hitlerowcy, a nie Sowieci.