Słowa, że „nie wszystko można” napisać, moim zdaniem, odnoszą się do cenzury panującej w czasach PRL. Prawdopodobnie są rzeczy, o których zesłańcy nie mogą pisać w korespondencji, ponieważ za bardzo naruszałyby dobre imię partii komunistycznej.
W czasach PRL listy oraz przesyłki były kontrolowane i cenzurowane. Za przekazywanie niedozwolonych przez cenzurę informacji można było nawet trafić do więzienia. Autorka listu prawdopodobnie jest bardzo dobrze zaznajomiona z tym faktem, skoro rozpoczyna list od frazy, w której sama wskazuje, że „nie wszystko można” napisać.