W niedzielę po południu spotkałam się z dziewczynami w Sopocie. Julka proponowała spacer w Łazienkach Północnych, ale Kaja narzekała na nudę, ponieważ byłyśmy tam już kilka razy w tym miesiącu. Iga zaprotestowała, że tym razem to będzie coś innego, bo zwykle jeździmy tam na rolkach, a nie spacerujemy. Patrycja zauważyła, że jest ładna pogoda i wolałaby poleżeć na plaży, a Ula zastanawiała się, czy nie lepiej pójść na lody. Sprzeczka trwała jakiś czas, aż w końcu Paulina stwierdziła, że możemy najpierw poleżeć na plaży, a potem kupić lody i iść na spacer, uznałyśmy to za świetny pomysł.
W niedzielę po południu spotkałam się z dziewczynami w Sopocie.
– Może wybralibyśmy się na spacer po Łazienkach Północnych? – proponowała Julka.
– Nie, to już jest nudne. Byliśmy tam już setki razy – narzekała Kaja.
– Tylko, że zawsze jeździmy tam rolkach. Spacer to byłoby coś nowego. – odpowiedziała Iga.
– Jest ładna pogoda. Ja wolałabym poleżeć na plaży. – oświadczyła Patrycja.
– A może pójdziemy na lody? – zaproponowała Ula.
– Wiem! Najpierw pójdźmy poleżeć na plaży, potem chodźmy na lody, a na końcu na spacer. – oznajmiła Paulina.
Wszystkie uznałyśmy, że to świetna propozycja.
Dostosuj czasowniki do odpowiedniej osoby i czasu.