Moim zdaniem poglądy tych dwóch myślicieli na temat strachu są różne. Według Morusa strach ma powstrzymywać ludzi przed popełnianiem przestępstw i czynieniem nieprawości, a także zapobiec złemu zachowaniu wobec innych. Machiavelli sądzi natomiast, że dobrze jest budzić strach, ponieważ to sprawia, że inni będą nas respektować. Włoski badacz opowiadał się więc za siłą strachu. Morus również wierzył w jego skuteczność, ale uważał, że strachem warto zarządzać w inny sposób – ma być wykorzystywany przez jednostkę nie do jej osobistych zamiarów, ale ma pomóc chronić wspólne dobro.
Nicollo Machiavellego uznaje się za twórcę nurtu zwanego makiawelizmem. Można go zdefiniować jako doktrynę polityczną, w której osiągnięcie zamierzonego celu jest najważniejsze niezależnie od poniesionych kosztów i strat – zarówno ludzkich, jak i innych. W przypadku zarzadzania krajem to właśnie racja państwa jest najwyższą wartością, a wszelkie okrucieństwo jest w jego obliczu usprawiedliwione.
Mianem makiawelizmu określa się również postawę psychiczną, której cechy nawiązują do historycznego nurtu. Taka osoba cechuje się postawą cyniczną do świata, a także dążeniem do celu bez skrupułów.