Nie zgadzam się z poglądem Stephena Greenblatta, że wyobrażenie szubienicy na tamtym świecie to zgoda More’a na „publiczną egzekucję każdego, kto myślał i głosił inaczej”. Te słowa nie są przyzwoleniem na wymierzanie komukolwiek kar. Mają tylko zwrócić uwagę na pewien problem, wystraszyć i zmusić do refleksji. More uważał, że strach ma przestrzegać przed występkami, więc te słowa nie były z jego strony przyzwoleniem na zabijanie jednostek nieprzystosowanych, a jedynie przestrogą i alegorią.
Na przełomie XV i XVI wieku w Anglii działał polityk i pisarz Thomas More (wersja spolszczona jego nazwiska to: Tomasz Morus). Był członkiem Izby Lordów oraz królewskim kanclerzem. Jest autorem Utopii, która jak sama nazwa wskazuje, opisuje fikcyjną, idealną krainę działającą według doskonałego, w odczuciu myśliciela, ustroju społecznego. Warto wspomnieć, że morus pisał także traktaty religijne, w których zawarł swoją krytykę ruchu reformacji. Od jego eseju Utopia rozpoczęła się kariera pojęcia „utopia” – czyli czegoś nierealnego, niemożliwego do spełnienia.
Przez przedstawicielki i przedstawicieli członków kościoła katolickiego uznawany jest za świętego męczennika.