15 lipca
Znów wracam myślami do tamtego lata. Wszystko wydaje się jednocześnie tak bliskie i tak odległe, jakby należało do innego życia. Dwór, ogród, zapach nagrzanej ziemi i Ona – zawsze obecna, a przecież nieosiągalna. Nie potrafię dziś rozstrzygnąć, czy to było szczęście, czy raczej jego złudzenie. Patrzyłem na nią z zachwytem, jak na coś kruchego i niezwykłego, jak na obraz, którego nie wolno dotknąć. A jednak byłem tam, obok niej, i to wystarczało, by wierzyć, że świat ma sens. Czas wszystko zmienił. Tamto miejsce przestało istnieć w takiej formie, w jakiej je pamiętam. Ludzie odeszli, rzeczy utraciły swoje znaczenie. Pozostało tylko wspomnienie… uporczywe, powracające w najmniej oczekiwanych chwilach. Zastanawiam się, czy można naprawdę uwolnić się od przeszłości. Czy człowiek jest w stanie zacząć od nowa, nie oglądając się za siebie? Ja chyba nie potrafię. Noszę w sobie tamte obrazy jak coś, co jednocześnie boli i daje dziwną pociechę. Może właśnie to jest moje miejsce… nie tu i teraz, lecz gdzieś pomiędzy tym, co było, a tym, co nigdy już nie wróci.
1. Przyjmij perspektywę pierwszoosobową i wciel się w bohatera.
2. Nawiąż do jego wspomnień, przeżyć i emocji związanych z przeszłością.
3. Zadbaj o refleksyjny, spokojny ton wypowiedzi.
4. Wprowadź elementy opisów miejsc i osób ważnych dla bohatera.
5. Pokaż jego wewnętrzne rozterki i stosunek do czasu oraz pamięci.