W pierwszym fragmencie Kandyd został zaprezentowany jako człowiek niezwykle wrażliwy i naiwny. Jego sentymentalna wręcz wrażliwość przejawiała się tym, że płakał po wygnaniu z zamku, w którym mieszkał.
Zachowanie bohatera nie było związane z jego złym położeniem, w jakim nagle się znalazł, ale z przymusową rozłąką z ukochaną – córką barona. Jego naiwność została ujawniona w momencie, gdy bez żadnego podejrzenia zgodził się biesiadować z obcymi mężczyznami, którzy zadeklarowali zapłacić za jego posiłek. W rzeczywistości okazało się to opłakane w skutkach, gdyż Kandyd posiadał po prostu warunki fizyczne, które decydowały o tym, że mógłby służyć go w armii bułgarskiej.
Kandyd to imię męskie łacińskiego pochodzenia, które oznacza „biały” lub „niewinny”.