Pada deszcz. Internat jest pusty. Na czwartym piętrze panuje cisza. Piętro niżej sprzątaczka ogląda telewizję. Słychać delikatny pomruk telewizora. W pokoju bohatera jest ciemno i cicho Nagle w środku nocy otwarło się okno. Przez niebo przetoczył się grzmot burzy. Zrobiło się zimno. Czuć odór padliny. Nie ma prądu. Zaatakowany chłopiec ucieka do kuchni. Chowa się pod stołem. Tymczasem wokół niego sypią się skorupy stłuczonych filiżanek i talerzy. Kiedy używa zapalniczki potwór znika.
Wydarzenia dzieją się w zimną burzową noc w pustym internacie.