Ania wniosła wiele radości w życie Maryli i Mateusza, które było spokojne i monotonne. Dużo rozmawiała z małomównym Mateuszem. Pobudzała też wrodzone poczucie humoru Maryli, które kryła za swoją powagą i chęcią wychowywania Ani. Nie miała ona swoich dzieci, nie wiedziała, jak się je wychowuje. Na początku myślała, że tylko surowością może osiągnąć dobre efekty wychowawcze. Historia zagubionej broszki, kiedy była przekonana o winie Ani i groźbami wymusiła na niej przyznanie się do winy, nauczyła ją większej wiary w słowa dziewczynki i kazała się zastanowić nad poczuciem własnej nieomylności. Z upływem czasu serce Maryli miękło, a poczucie obowiązku wychowania biednej sierotki zaczęła zastępować szczera miłość do rozgadanej i bujającej w obłokach dziewczynki, która miała wielką wyobraźnię i wielkie serce. Ania obdarzyła też szczerą i dozgonną przyjaźnią Dianę i ubarwiła jej młodość, rozwijając jej wyobraźnię. Wniosła również wiele optymizmu w życie innych mieszkańców Avonlea.
Uprzedzenie to niepochlebny stosunek do czegoś, podejmowanie oceny bez wcześniejszego doświadczenia z daną osobą czy sytuacją.