Felicjan został całkowicie zdominowany przez żonę, która dysponuje pieniędzmi i wydziela je mężowi. O jej dominacji świadczy też fakt, że Dulski nie ma swojego zdania, wcale się nie odzywa, komunikuje się przez pomruki i gesty. Nie ma także respektu od strony dzieci, Hesia wyśmiewa się z jego spaceru wokół pokoju, a także kradnie jego cygaro.
Jedyne wypowiedziane przez Felicjana słowa padają pod koniec aktu drugiego i brzmią: „A niech was wszyscy diabli” – są komentarzem do sytuacji, w jakiej znalazła się rodzina Dulskich.