Stalin postrzegał powstanie jako zagrożenie dla jego własnych planów politycznych. Wstrzymał ofensywę Armii Czerwonej i czekał, aż Warszawa się wykrwawi.
Wsparcia polskim powstańcom nie udzieliła administracja USA. Prezydent Stanów Zjednoczonych liczył, że Związek Sowiecki przystąpi do wojny z Japonią, dlatego nie naciskał na Stalina w sprawie powstania.
Rząd Wielkiej Brytanii dopiero po prośbach generała Sosnkowskiego zorganizował zrzuty zaopatrzenia dla walczącej Warszawy, lecz wówczas powstanie już dogorywało.
Otwarta wrogość ZSRS wobec powstańców ujawniła dalekosiężne plany polityki sowieckiej wobec państwa polskiego i utrudniła polskim komunistom akcję pozyskiwania społeczeństwa polskiego dla nowej ideologii. Powstanie uwidoczniło Polakom złudność nadziei na pomoc zachodnich sojuszników.
Jedyną odczuwalną pomocą dla walczących powstańców były brytyjskie zrzuty lotnicze. Jednak mało precyzje i dokonywane kosztem dużych start.
Uznanie powstańców za część sił alianckich spowodowało, że Niemcy przestrzegali wobec nich zapisów konwencji genewskiej.