Zaniepokojenie budową baz dla radzieckich rakiet rządu USA wynikało z położenia Kuby, na których się znajdowały. Wyspa ta położona jest w Ameryce Środkowej pomiędzy dwiema Amerykami, co stanowi świetne miejsce do wysyłania rakiet po tej stronie świata. Taka sytuacja stwarzała zagrożenie bezpieczeństwa kontynentów.
Broń nuklearna na Kubie okazała się niegotowa i nie tak potężna jak zakładano, z kolei Chruszczow widząc zaangażowanie prezydenta USA, zawrócił okręty płynące na wyspę i usunął tamtejsze wyrzutnie.