Wymienione określenia są wyjaśnieniem braków towarów, jakie doskwierały mieszkańcom Polski. Słowo czasowe wskazuje na przejściowy stan, który może ulec poprawie, lecz nie daje konkretów, chroniąc tym wizerunek władzy. Z kolei słowo rzekomo podkreśla bezpodstawny osąd oskarżonego, którego postrzega się jako wroga.
Ofiarami komunistycznego terroru byli zarówno ci, którzy stale działali na szkodę partii, jak i ci, na których spadło najmniejsze podejrzenie niechęci bądź wrogości wobec władzy.