Konstrukcja sceny zjazdu rolniczego polega na przeplataniu się głosów Rudolfa, który rozmawia z Emmą, i pana Lieuvaina, wygłaszającego przemowę. To przeplatanie służy oddaniu przeplatającej się teraźniejszości, która dzieje się w tym samym momencie, a strzępki obu głosów mieszają się w głowie pani Bovary.
Zauważ, że czasami ludzie mówią do siebie równocześnie. Wtedy oba komunikaty zostają przez nas odebrane jednocześnie, niekoniecznie jednak w całości. Takie oddanie teraźniejszości ma na celu ukazywanie chaotyczności życia.