„Rozpacz baronowej po zmarłym dziecku tak mnie rozbroiła, że nie miałem odwagi mówić z nią o podwyższeniu komornego”: Jest to informacja o samym Ignacym Rzeckim, który jako człowiek bardzo wrażliwy, nie miał sumienia poruszyć tematu pieniężnego.
„— Wolałabym nie żyć… — rzekła mi na powitanie. Wyznaję, że po kilkuminutowym pobycie zupełnie skołowaciałem. Byłbym przysiągł, że pani Stawska, jej matka, a nawet jej obecne tu przyjaciółki są naprawdę zhańbione i że nam wszystkim nie pozostaje nic innego, tylko śmierć. Pragnienie śmierci nie przeszkodziło mi jednak poprawić filującej lampy, która zaczęła już cały pokój zasypywać delikatną, ale bardzo czarną sadzą”.: Kiedy pani Stawska zostaje oskarżona o kradzież lalki, Rzecki przedstawia, jak wyglądała i co mogła czuć.
„— Kochany Stasiu — mówiłem do Wokulskiego — wszyscy kupcy śmieją się, że tak dużo wydajemy w niepewnych czasach.
— Kochany Ignasiu — odpowiedział mi Wokulski — a my śmiać się będziemy ze wszystkich kupców, kiedy nadejdą czasy pewniejsze. Dziś właśnie jest pora do robienia interesów.
— Ależ europejska wojna — mówię — wisi na włosku. W takim razie na pewno czeka nas bankructwo.
— Żartuj z wojny — odpowiada Staś. — Cały ten hałas uspokoi się za parę miesięcy, a my tymczasem zdystansujemy wszystkich współzawodników.
— No — i wojny nie ma”.: W tym fragmencie pamiętnika dowiadujemy się, że Wokulski jest niezwykle intuicyjnym kupcem i zna się na tym, w jaki sposób dbać o swoje interesy. Tutaj nie ma komentarza, który mówiłby o inteligencji czy wyjątkowej intuicji Stacha, a mimo to czytelnik rozumie, że Wokulski te cechy posiada.
W pamiętniku Rzeckiego czytelnik otrzymuje nie tylko subiektywne opinie na temat bohaterów, ale również przedstawienia ich cech w praktyce.