Na obrazie ukazana jest chimera w postaci półkobiety–półpotwora. Jest to obraz nieprzewidywanej siły, jaką posiada postać. Jest ona w stanie zawładnąć mężczyzną, który leży pod jej stopami. Wnioskuję, iż chimera–kobieta nie zdaje sobie sprawy z siły, jaką posiada, ponieważ uświadamiając sobie swoją moc, ociera ręką twarz – być może kryją tam się łzy. Kobieta–chimera może także symbolizować natchnienie obezwładniające artystę, bowiem koło leżącego mężczyzny znajdują się skrzypce, symbol sztuki. Podsumowując, obraz z jednej strony symbolizuje kobiecą siłę, jej nieprzewidywalną naturę, z drugiej – obezwładniające natchnienie artysty.
Ważnym wątkiem u artystów młodopolskich był mizoginizm, czyli strach przed kobiecą siłą, uprzedzenie do kobiet. Wyrażało się to w przedstawieniach kobiet jako mitologicznej Meduzy (np. Józef Mehoffer), demonicznej femme fatale.