Do czasu śmierci generała Sikorskiego (zginął w 1943 r. w katastrofie lotniczej pod Gibraltarem) polski rząd na uchodźstwie cieszył się dużym szacunkiem i poparciem wśród przywódców Wielkiej Koalicji.
Gdy polski premier zmarł, a dodatkowo doszło do zerwania stosunków dyplomatycznych z ZSRR, Polska straciła swoją wysoką pozycję. Wpłynęło to na utratę wpływu na decyzje podejmowane przez Wielką Brytanię, ZSRR i Stany Zjednoczone, dotyczące przyszłych granic Polski i losów narodu polskiego.
Podczas konferencji w Teheranie w 1943 r. uznano prawo ZSRR do decydowania o sprawach Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Ustalono również, jak będą przebiegać przyszłe granice naszego kraju: na zachodzie na Odrze, a na wschodzie na tzw. linii Curzona.
Polski rząd nie został poinformowany o tej decyzji. Premier Mikołajczyk dowiedział się o niej oficjalnie dopiero w październiku 1944 r. w Moskwie.
W 1943 r., w związku z zerwaniem stosunków z ZSRR i śmiercią generała Sikorskiego, Polska przestała się liczyć na arenie międzynarodowej. Dowodem na to była konferencja w Teheranie. To tam ukształtował się nowy podział sił światowych, ze znaczącym wpływem ZSRR na sytuację krajów Europy Środkowo-Wschodniej.
Dowodem na to, że Polska straciła znaczenie polityczne, było to, że nasz rząd nie został nawet oficjalnie poinformowany o decyzjach podjętych na konferencji.