Generał Sikorski uważał, że należy pójść na ustępstwa wobec Stalina – według niego tego wymagała polska racja stanu. Premier uważał również, że podpisanie porozumienia wzmocni pozycję Wielkiej Brytanii i umożliwi wspólną walkę z Niemcami (Wielka Brytania również zawarła układ sojuszniczy z ZSRR).
Efektem porozumienia dla Polski miała być możliwość utworzenia polskiej armii w Związku Radzieckim, a także pomoc naszym jeńcom i więźniom.
Podejście Sikorskiego spowodowało, że 30 lipca 1941 r. podpisano układ Sikorski–Majski (wbrew niektórym ministrom i prezydentowi). Fakt ten miał znaczenie dla pozycji polski na arenie międzynarodowej, pomógł także w rozpoczęciu tworzenia Armii Polskiej na terenie ZSRR.
Stosunki pomiędzy Polską a Związkiem Radzieckim zerwano ostatecznie w 1943 r. Bezpośrednią przyczyną było odkrycie masowych grobów polskich oficerów w Katyniu. Polska strona zwróciła się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z prośbą o rozpoczęcie śledztwa. Stalin wykorzystał to jako pretekst do oskarżenia Polaków o współpracę z Niemcami i do zerwania stosunków dyplomatycznych.
Problemy pojawiły się jednak już wcześniej, gdy armia Andersa opuściła teren Związku Radzieckiego wbrew woli Stalina. Wówczas zerwano praktycznie jakąkolwiek współpracę polsko-radziecką.
Kwestię podpisania układu Sikorski-Majski należy rozpatrywać z kilku perspektyw. Porozumienie z ZSRR miało znaczenie na wielu polach: pokazało, że na arenie międzynarodowej Polska stoi po stronie Wielkiej Brytanii, pomogło w utworzeniu polskiej armii. Współpraca z ZSRR zakończyła się jednak wtedy, gdy polska strona przestała postępować zgodnie z życzeniem Stalina.