Kiedy zachodnie mocarstwa zdecydowały się uznać nowy rząd w Polsce, polski rząd na uchodźstwie stracił sojuszników i pozostał sam. Niektórzy z polityków i wojskowych wrócili do Polski, gdzie próbowali walczyć o wolność Polaków. Znowu część pozostała za granicą – prezydent Raczkiewicz i premier Arciszewski – utrzymując, że nadal stanowią legalną władzę polską.
Pod wpływem rozwiązania Polskich Sił Zbrojnych rząd na uchodźstwie był coraz bardziej spychany z areny międzynarodowej, lecz czekał na pierwsze wolne wybory w kraju, by przekazać tam insygnia władzy polskiej.