| stanowisko Emilii/Benedykta | argumenty Justyny |
| utraciła dumę | duma nie pozwala jej na małżeństwo postrzegane w kategoriach wspaniałomyślności, bohaterstwa, łaski i namowy |
| nie zna życia, na które się decyduje | zna życie, na które się decyduje |
| nie wie, jak ciężka praca ją czeka | postrzega ciężką pracę jako sens życia i możliwość pomocy |
| przewyższa poziomem umysłowym swojego narzeczonego i jego środowisko | brak poczucia wyjątkowości, chce odrzucić to, co nieprzydatne |
Utraciła dumę – „Właśnie dlatego, że dumną jestem, nie chcę być wzięta za żonę przez wspaniałomyślność i bohaterstwo, przez cud Opatrzności albo świętego Antoniego, z łaski, z namowy…”.
Nie zna życia, na które się decyduje – „Poznałam je z bliska i dobrze, mój wuju…”.
Nie wie, jak ciężka praca ją czeka – […] brak pracy właśnie był mi od dawna trucizna i wstydem. O, jakże wdzięczna jestem temu, który mię pod niski, ale własny dach swój biorąc, daje nie tylko zadowolenie serca, ale zajęcie dla rąk i myśli, zadanie życia, możność dopomagania komuś, pracowania na siebie i dla innych!...”.
Przewyższa poziomem umysłowym swojego narzeczonego i jego środowisko – „Uczoną nie jestem ani artystką; żadnych niepospolitych zdolności ani talentów nie mam i tylko tyle rozsądną jestem, by to znać i wiedzieć. Z tego, co umiem, bez wahania i żalu odrzucę to, co ani mnie, ani, jak mi się zdaje, nikomu pożytku by żadnego nie przyniosło”.