Nie można logicznie wyjaśnić użycia czołgów do stłumienia wystąpień robotniczych przez władze, które przedstawiały się jako przedstawiciele klasy robotniczej. Jedynym wyjaśnieniem jest to, że tak naprawdę władze nie były przedstawicielami klasy robotniczej.
Do protestu 28 czerwca 1956 r. w Poznaniu, oprócz żołnierzy i milicjantów, skierowano nawet czołgi. Około 800 osób zostało rannych a ponad 50 zabitych. Mimo to strajki trwały jeszcze 29 i 30 czerwca – zatrzymano wtedy kolejnych 700 osób.