Jaruzelski zrzuca odpowiedzialność za niespokojną sytuację w kraju na Solidarność i ich demonstracje.
Jaruzelski twierdzi, że nadchodzące demonstracje mogą stać się przyczynkiem do bratobójczych walk w całym kraju. Żeby temu zapobiec, wprowadza stan wojenny, mający na celu stłumienie siłą Solidarności i jej członków.