Powód, którym generał uzasadnia konieczność wprowadzenia stanu wojennego to zapobiegnięcie bratobójczym walkom w całym kraju. Wydarzenia grudniowe, które zostały wspomniane to grudzień 1970 r. – czyli strajki robotników na Wybrzeżu 14-22 grudnia, stłumione brutalnie przez wojsko i milicje.
Jaruzelski twierdzi, że demonstracje mogą powtórzyć tragedię grudnia 1970 r. – śmierć robotników w wyniku interwencji milicji i wojska. Dlatego, żeby demonstracje nie „stały się iskra, od której może zapłonąć cały kraj” gen. Jaruzelski ogłasza stan wojenny i tłumienie Solidarności, zanim doprowadzi do bratobójczych walk.