W ludzkiej naturze głęboko zakorzeniony jest dialog, który autorka nazywa „życiodajnym”. Funkcjonowanie bez takiego dialogu – niczym maszyny – nie leży w ludzkiej naturze, wręcz ją wypacza, sprawiając, iż jednostka czuje niedosyt, pustkę i jest niespełniona w życiu społecznym.
„Nie doświadczając dialogu, stajemy się zespołem mechanizmów skoncentrowanych na adaptacji do środowiska, ograniczonym do reprodukowania kulturalno-społecznych wzorców”.