Znak, zgodnie z tekstem Sołtysiaka, to pewne znaczenie nadane określonemu przedmiotowi. Jest ono jednoznaczne i konkretne. Obiekt pełniący funkcję znaku musi być wyodrębniony ze swojego naturalnego otoczenia, zyskując w ten sposób nowe znaczenie. W tym kontekście chochoł, pojawiający się w rozmowie Poety z Rachelą, zostaje pozbawiony dotychczasowej roli (ochronki dla róży) i staje się znakiem mistyczności i poetyczności, której pragnie Rachela. Nie jest symbolem, ponieważ bohaterka używa go jedynie jako pewnej semantycznej figury w swej wypowiedzi. Jednak w dalszej części utworu Chochoł, już jako „osoba dramatu” staje się symbolem. Jako taki charakteryzuje się wieloznacznością i odsyła do ukrytych wartości i prawd- można go postrzegać jako nawiązanie do uśpionej polskiej duszy, personifikację panującego w społeczeństwie marazmu, ale także jako obietnicę lepszego jutra, nadzieję na powodzenie idei wyzwolenia narodu i wyraz wiary w tlącego się ostatkiem sił polskiego ducha. Spełnia więc kryteria wyznaczone symbolowi w tekście Marii Podrazy-Kwiatkowskiej – jako „tworu, w którym elementy życia […] działają jako wartość nowa” i zgodnie z twierdzeniem Sołtysiaka, charakteryzuje się niejednoznacznością i niedopełnieniem.
Chochoł w Weselu był jedną z osób dramatu i pełnił funkcję symboliczną. Został wezwany w ramach żartu przez Państwa Młodych. To on przywołał wszystkie pozostałe duchy i wprowadził gości weselnych w taneczny trans.