Stany obfitowały w duże połacie ziem, które nie były zasiedlone – stawiano na rozwijanie osadnictwa i cywilizowanie kolejnych terenów, a do tego potrzebni byli ludzie. Imigranci doskonale wpisali się w rozwój przemysłu na ziemiach amerykańskich – istniała wtedy ogromna potrzeba rąk do pracy, więc każdy przybywający do Stanów od razu znajdował pracę.
Przybycie imigrantów działało korzystnie na rozwój gospodarki, ponieważ głównie „zalepiali” oni dziury, spowodowane brakiem rąk do pracy.