Unia polsko-węgierska połączyła oba państwa osobą władcy — Ludwika Wielkiego. Sprawował on faktyczną władzę w obydwu państwach (w Polsce poprzez namiestników), jednak to interes Węgier stawiał na pierwszym miejscu. Efektem unii pomiędzy Polską a Węgrami była utrata przez Polskę Rusi Halickiej i osłabienie państwa (wiele lenn uzyskał Władysław Opolczyk).
Unia polsko-litewska z kolei polegała na równorzędnym związku dwóch państw, choć historycy polscy chcieliby w niej widzieć silne przewodnictwo polski. W istocie Litwa stanowiła niezależny organizm państwowy, który z polską łączyła jedynie osoba Władysława Jagiełły. Mimo to nie miał on faktycznej władzy na Litwie i gdyby nie klęska Witolda w bitwie nad Worsklą w 1399 r. to unia mogłaby zostać zerwana już wtedy. Oznacza to, że większe przełożenie na rzeczywistość mają stosunki sił obu państw i dążenia mocnych. Traktaty, mimo że do czegoś zobowiązują, w praktyce są tylko kawałkiem papieru.
Najważniejszym spoiwem unii jest obustronna chęć jej utrzymania. I to właśnie wyróżnia unię polsko-litewską od polsko-węgierskiej. W przypadku tej drugiej, Polacy chcieli mieć własnego króla, który na pierwszym miejscu będzie stawiał interes Polski, a ze strony możnych węgierskich nie było woli do kontynuowania unii z Polską. Możliwe, że uchroniło to nasz kraj od losu, jaki spotkał Węgry po roku 1382. Niepopularne rządy wdowy po Ludwiku Węgierskim doprowadziły do okresu niestabilności i walk wewnętrznych.