Przedstawione powyżej opinie historyków w nieco inny sposób patrzą na przyczyny upadku państwa polskiego. Urszula Augustyniak zauważa ten upadek w dość pragmatycznych przyczynach zewnętrznych. Pisze zarówno o wielkich ideach, takich jak zamiłowanie do demokracji, ale większy nacisk kładzie na postęp militarny Europy i nieumiejętność Polski do dostosowania się do tempa zmian. Dodaje do tego problemy wewnętrzne, absolutystyczne dążenia Wettinów oraz brak technicznych możliwości opanowania tak gigantycznego terytorium. Pisze także o mitach o przedmurzu chrześcijaństwa i narodzie wybranym.
Z drugiej strony Stanisław Grodzki powołuje się na dwie szkoły historyczne: krakowską oraz warszawską. Ta pierwsza mówi, że rozbiory spowodowane zostały przyczynami wewnętrznymi, takimi jak upadek oświaty i moralności, szkodliwe instytucje wolnej elekcji, zajazdów, konfederacji i liberum veto. Z drugiej strony szkoła warszawska przyczyn upadku Polski dopatruje się w czynnikach zewnętrznych, to jest agresji zbrojnej państw ościennych. Grodzki jest zwolennikiem syntezy obu poglądów. Tym samym różni się od Augustyniak, która przyczyn raczej dopatruje się w niemożliwości dostosowania polskich realiów do szybkiego postępu międzynarodowego.
Nie ma jednoznacznej przyczyny rozbiorów Rzeczypospolitej i upadku państw polskiego oraz litewskiego. Oboje przytoczeni historycy mają swoje własne zdanie na ten temat. Pani Augustyniak podaje dość pragmatycznie, że polskie społeczeństwo i gospodarka nie były w stanie nadążyć za europejskimi trendami (głównie gargantuiczną militaryzacją). Zwraca uwagę na problemy w zarządzaniu tak gigantycznym państwem i słabo rozwiniętą sieć dróg – były one w Polsce nieutrzymywane i niebudowane ze względu na to, że instytucja państwa istniała tylko na papierze.
Szlachta za bardzo była przywiązana do swoich przekonań o wyjątkowości narodu polskiego i byciu przedmurzem chrześcijaństwa, że nie zauważyła, kiedy cała Europa poszła do przodu technologicznie, kulturowo i społecznie. Grodzki za to przekonuje, że przyczyny upadku Polski są o wiele bardziej złożone i jest to mieszanka czynników wewnętrznych (promowanych przez krakowską szkołę własnej winy) oraz agresji zewnętrznej (promowanej przez szkołę warszawską). Uważa on, że do agresji by nie doszło, gdyby nie wcześniejsze błędy i zaniechania popełnione przez polską szlachtę.