Miłość w wierszu Baczyńskiego jest uczuciem bardzo silnym, podniosłym i zdolnym odmieniać rzeczywistość. Podmiot liryczny pragnie otworzyć przed ukochaną świat piękniejszy od tego, który istnieje naprawdę: „Niebo złote ci otworzę”, „Ziemię twardą ci przemienię”. Takie przedstawienie miłości przypomina romantyczne przekonanie, że prawdziwe uczucie przekracza codzienność i ma moc tworzenia własnego, idealnego świata. U Baczyńskiego miłość nie jest jednak oderwana od historii. Rozwija się w czasie wojny, pośród cierpienia i obrazów śmierci. Dlatego pełni szczególną funkcję: staje się próbą ocalenia wrażliwości oraz obroną przed duchowym zniszczeniem. W ostatniej strofie mówiący prosi adresatkę, aby pomogła mu uwolnić się od wojennej traumy: „wyjmij mi z tych oczu/ szkło bolesne”, „odmień czas kaleki”, „zakryj groby płaszczem rzeki”. Ukochana jawi się więc jako osoba, która może przynieść ukojenie i przywrócić nadzieję. Baczyński nawiązuje do tradycji romantycznej, ponieważ ukazuje miłość jako uczucie wielkie, niemal absolutne i silniejsze od zwykłych ograniczeń. Równocześnie przekształca tę tradycję, wpisując ją w realia „apokalipsy spełnionej”. W jego poezji miłość nie prowadzi przede wszystkim do romantycznego cierpienia, lecz staje się formą ratunku przed brutalnością wojny. Jest przestrzenią światła, czułości i człowieczeństwa w świecie naznaczonym śmiercią.
1. Zauważ, że miłość w wierszu została ukazana jako siła niezwykła, ponieważ podmiot chce dzięki niej stworzyć ukochanej nową, piękną rzeczywistość.
2. Dostrzeż podobieństwo do romantyzmu: uczucie ma charakter idealny, intensywny i przekraczający zwyczajny porządek świata.
3. Zwróć uwagę na różnicę wynikającą z realiów wojny: u Baczyńskiego miłość nie tylko zachwyca, ale przede wszystkim chroni przed rozpaczą i pamięcią o zagładzie.
4. Podkreśl znaczenie ostatniej strofy, w której podmiot prosi adresatkę o uwolnienie go od obrazów grobów, krwi i bitewnego pyłu.
5. Wyjaśnij, że Baczyński kontynuuje tradycję romantyczną, lecz nadaje jej nowy sens: miłość staje się u niego aktem duchowego ocalenia w świecie katastrofy.