Poeta zmienia biblijną perspektywę przede wszystkim przez jej ośmieszenie i obniżenie tonu. W Apokalipsie św. Jana koniec świata ma wymiar podniosły, religijny i ostateczny. U Gałczyńskiego również pojawiają się znaki katastrofy, panika tłumów i atmosfera powszechnego zagrożenia, ale zostają one przedstawione w sposób komiczny, przesadny i absurdalny. Zamiast majestatycznej wizji sądu ostatecznego poeta pokazuje świat ogarnięty groteskowym zamieszaniem. „Koty, motyle i drzewa/ tańczyły ze zgrozy w kółko”, „skrzydła siwiały jaskółkom”, a rektor „płakał, jak narodzony”. Takie obrazy nie budują wyłącznie grozy, lecz wywołują także śmiech, bo są celowo nieprawdopodobne i przerysowane. Biblijna powaga zostaje dodatkowo przełamana przez potoczność i komizm sytuacyjny. Policja „jęła cwałować na koniach”, karabinierzy biją ludzi pałkami, a studenci w czasie końca świata siedzą w tawernach, piją koniak, śpiewają i całują kochanki. Zestawienie katastrofy z zabawą oraz erotyką odbiera apokalipsie uroczysty charakter i zamienia ją w satyrę na ludzkie zachowania. Wizja końca świata u Gałczyńskiego budzi więc uczucia mieszane. Z jednej strony pojawia się niepokój, ponieważ poeta pokazuje powszechny chaos, lęk i rozpad porządku. Z drugiej jednak strony czytelnik odczuwa rozbawienie, zdziwienie i dystans, gdy groza zostaje połączona z absurdalnym humorem. Koniec świata nie jest tu tylko tragedią, ale także widowiskiem groteskowym, które obnaża śmieszność ludzkich reakcji.
1. Zauważ, że poeta zachowuje temat końca świata, ale odbiera mu biblijną powagę przez komizm i przesadę.
2. Wskaż groteskowe obrazy, takie jak tańczące ze zgrozy drzewa i motyle czy rektor płaczący „jak narodzony”.
3. Dostrzeż zderzenie apokalipsy z codziennością, zwłaszcza w obrazie studentów, którzy podczas zagłady piją, śpiewają i flirtują.
4. Zwróć uwagę na potoczny, swobodny ton wypowiedzi, który parodiuje wzniosły styl religijnej wizji.
5. Wyjaśnij, że taki obraz końca świata budzi jednocześnie niepokój i śmiech, ponieważ łączy grozę z groteską i satyrą.