Słowa strażnika pokazują sposób działania tajemniczej i bezdusznej władzy. Według niego sąd nie musi szukać winy, ponieważ wina sama „przyciąga” organy sądowe. Oznacza to, że jeśli ktoś został aresztowany, to system automatycznie uznaje, że musiał być winny. Strażnik nie zna dokładnie prawa ani zasad działania władzy, ale bezkrytycznie w nie wierzy. Przyznaje, że zna tylko „najniższe służbowe stopnie”, a mimo to wypowiada się tak, jakby system był nieomylny. Jego słowa są absurdalne, ponieważ odwracają normalny porządek sprawiedliwości: najpierw pojawia się kara i podejrzenie, a dopiero później człowiek próbuje dowiedzieć się, o co został oskarżony. Wypowiedź strażnika pokazuje, że w świecie Procesu jednostka jest bezradna wobec prawa. Człowiek nie musi znać swojej winy, aby zostać uznanym za podejrzanego. Władza działa tajemniczo, bez wyjaśnień i bez odpowiedzialności, a jej przedstawiciele oczekują posłuszeństwa.
1. Zauważ, że strażnik zakłada winę Józefa K. tylko dlatego, że został aresztowany.
2. Dostrzeż, że jego wypowiedź przeczy zasadzie domniemania niewinności.
3. Zwróć uwagę, że strażnik sam przyznaje, iż zna jedynie najniższe szczeble władzy.
4. Podkreśl, że mimo niewiedzy wierzy w nieomylność systemu i powtarza jego zasady.
5. Wyjaśnij, że te słowa ukazują absurd prawa, które osacza człowieka, ale nie daje mu jasnych powodów oskarżenia.