Stosunek strażników do Józefa K. widać w następujących fragmentach:
– „Nie wolno panu odejść, pan jest przecież aresztowany”.
Strażnicy od początku ograniczają wolność K. Nie tłumaczą mu sytuacji, tylko wydają zakazy.
– „Tego panu nie możemy powiedzieć. Proszę pójść do swego pokoju i czekać”.
Unikają odpowiedzi na pytania K. i traktują go jak osobę, która ma się podporządkować.
– „Obaj zbadali koszulę nocną K. i orzekli, że teraz będzie musiał włożyć o wiele gorszą…”.
Ich zachowanie jest natarczywe i upokarzające. Wkraczają w prywatność K. i decydują o jego rzeczach.
– „Lepiej będzie, jeśli pan odda te rzeczy nam aniżeli do magazynu…”.
Strażnicy próbują wykorzystać sytuację K. dla własnej korzyści. Udają pomocnych, ale w rzeczywistości chcą przejąć jego rzeczy.
– „Pan się zachowuje gorzej niż dziecko”.
Traktują K. protekcjonalnie i lekceważąco. Nie uznają jego prawa do wyjaśnień.
– „Jesteśmy tylko skromnymi funkcjonariuszami…”.
Zasłaniają się swoją niską pozycją, ale jednocześnie wykonują polecenia systemu i ograniczają wolność K.
– „Nasza władza […] nie szuka winy wśród ludności, raczej wina sama przyciąga organy sądowe…”.
Strażnicy zakładają, że skoro K. został aresztowany, musi istnieć jakaś wina. Wierzą w nieomylność władzy. Strażnicy zachowują się wobec Józefa K. lekceważąco, pouczająco i bezdusznie. Nie wyjaśniają mu przyczyn aresztowania, nie pokazują dokumentów, a jednocześnie oczekują posłuszeństwa. Ich postawa pokazuje absurdalny system, w którym człowiek zostaje podporządkowany tajemniczej władzy, mimo że nikt nie potrafi jasno wskazać jego winy.
1. Zauważ, że strażnicy od początku wydają K. polecenia i nie traktują go jak partnera do rozmowy.
2. Dostrzeż, że unikają odpowiedzi na pytania o przyczynę aresztowania i nakazują mu czekać.
3. Zwróć uwagę, że wkraczają w jego prywatność, zabierają mu śniadanie i interesują się jego rzeczami.
4. Podkreśl, że mówią o sobie jako o zwykłych funkcjonariuszach, ale mimo to podporządkowują K. swojej władzy.
5. Wyjaśnij, że strażnicy symbolizują bezduszny system, który działa bez jasnych zasad i bez szacunku dla człowieka.