Józef K. budzi się rano i dziwi się, że służąca pani Grubach nie przyniosła mu śniadania. Zauważa obcego mężczyznę, który oznajmia mu, że został aresztowany. K. początkowo traktuje sytuację jak nieporozumienie albo żart. Chce porozmawiać z panią Grubach, ale strażnicy mu to uniemożliwiają. K. próbuje ustalić, kim są ludzie, którzy wtargnęli do jego mieszkania, kto wydał rozkaz aresztowania i o co jest oskarżony. Strażnicy nie udzielają mu konkretnych odpowiedzi. Twierdzą jedynie, że wdrożono dochodzenie, że K. dowie się wszystkiego we właściwym czasie i że powinien czekać. Jednocześnie zachowują się bezczelnie: jedzą jego śniadanie, oglądają jego rzeczy i radzą mu oddać im ubranie do przechowania. Bohater coraz wyraźniej odczuwa absurd całej sytuacji. Nie rozumie, jak można go aresztować bez podania przyczyny i bez okazania dokumentów. Próbuje powoływać się na prawo, legitymacje i rozsądek, ale strażnicy odpowiadają mu wymijająco. K. zaczyna rozumieć, że ma do czynienia z niezrozumiałym systemem, którego przedstawiciele sami nie potrafią jasno wyjaśnić zasad swojego działania. Następnie K. zostaje wezwany do sąsiedniego pokoju, gdzie znajduje się nadzorca. Bohater pyta go o przyczynę aresztowania, lecz również od niego nie uzyskuje jasnej odpowiedzi. Nadzorca wyjaśnia, że K. jest aresztowany, ale nie powinno mu to przeszkadzać w wykonywaniu zawodu ani w codziennym życiu. Ta informacja jeszcze bardziej podkreśla dziwność sytuacji, ponieważ aresztowanie nie oznacza tu normalnego uwięzienia. Fragment kończy się rozmową K. z nadzorcą. K. próbuje zachować godność i logicznie wyjaśnić, że skoro może iść do pracy, samo zawiadomienie o aresztowaniu wydaje się niepotrzebne. Nadzorca odpowiada, że spełnił tylko swój obowiązek. Cała scena pokazuje bezradność jednostki wobec niejasnej, obcej i absurdalnej władzy.
1. Zauważ, że streszczenie zachowuje kolejność najważniejszych wydarzeń: przebudzenie K., informację o aresztowaniu, rozmowę ze strażnikami i spotkanie z nadzorcą.
2. Zwróć uwagę, że dialogi nie są przepisywane dosłownie, lecz streszczone w mowie zależnej, np. „strażnicy twierdzą, że…” albo „K. pyta, kim są…”.
3. Podkreśl, że w streszczeniu pominięto szczegóły mniej ważne, a zostawiono główny sens sceny.
4. Wyjaśnij, że najważniejszym problemem fragmentu jest absurdalne aresztowanie bez jasnego oskarżenia.
5. Zakończ wnioskiem, że tekst pokazuje bezradność człowieka wobec niezrozumiałego prawa i bezosobowej władzy.