Według Czesława Miłosza „dobre wejście w rolę” narzuconą przez ideologię komunistyczną początkowo mogło przynosić człowiekowi korzyści. Pozwalało uniknąć podejrzeń, zdobyć bezpieczeństwo, zachować stanowisko i funkcjonować w systemie. Intelektualista, który dobrze grał rolę zwolennika Nowej Wiary, potrafił mówić odpowiednim językiem, potępiać Zachód, chwalić komunizm i ukrywać własne poglądy. Miłosz pokazuje jednak, że taka gra miała bardzo niebezpieczne skutki. Jeśli człowiek długo udawał, zaczynał rozwijać w sobie cechy potrzebne do tej roli. Autor porównuje to do biegacza, który przez ćwiczenie wzmacnia nogi. Podobnie człowiek ćwiczący codzienną grę w prawomyślność coraz sprawniej posługiwał się maską, sloganami i odruchami wymaganymi przez system. Z czasem następowało zrośnięcie się z rolą. Człowiek nie potrafił już łatwo odróżnić tego, co własne, od tego, co przybrane. Nawet w prywatnym życiu, na przykład w rozmowie małżonków, pojawiały się slogany wiecowe. Oznacza to, że ideologia przenikała do języka, myślenia i relacji międzyludzkich. „Dobre wejście w rolę” dawało pewną ulgę, ponieważ zmniejszało napięcie i potrzebę ciągłej czujności. Kto zautomatyzował swoje reakcje, nie musiał już stale pilnować każdego słowa. Jednak ceną tej ulgi była utrata autentyczności, samodzielnego myślenia i moralnej niezależności. Miłosz pokazuje więc, że człowiek może zostać zniewolony nie tylko przez przemoc zewnętrzną, ale także przez rolę, którą zbyt długo odgrywa.
1. Zauważ, że „dobre wejście w rolę” oznaczało skuteczne udawanie człowieka lojalnego wobec ideologii komunistycznej.
2. Wyjaśnij, że taka rola początkowo dawała bezpieczeństwo, chroniła przed podejrzeniami i ułatwiała funkcjonowanie w systemie.
3. Zwróć uwagę na porównanie do biegacza: człowiek ćwiczący określone zachowania rozwija cechy potrzebne do ich dalszego wykonywania.
4. Podkreśl, że długotrwała gra prowadziła do zrośnięcia się z maską i zaniku granicy między prawdziwymi poglądami a narzuconą rolą.
5. Zakończ wnioskiem, że skutkiem było psychiczne i moralne zniewolenie, bo człowiek tracił autentyczność oraz zdolność samodzielnego myślenia.