„W Saragossie żył ksiądz, który spacerował samotnie, gdyż pogrzebał swego zadżumionego parafianina.” – te zdania pojedyncze połączone w zdanie złożone nie wiążą si ze sobą tematycznie. Pierwsze opowiada o księdzu z Saragossy a drugie o pochowanym zadżumionym parafianinie. Jest to parataksa
„W Wenecji drzewka pomarańczowe znaczyły brzegi traktów, Retz wdychał powietrze, którym oddychał Vannonzia.” – Drzewka w Wenecji nie mają nic wspólnego z powietrzem którym oddychali Retz oraz Vannonzia.
W obu zdaniach brakuje słów, które łączyłyby te zdania w spójną całość takie jak : spójniki (ale, i, lub, jednak, natomiast), zaimki (to, tego, moje, jego, które), frazy (słowem, a poza tym, na przykład, przy tym, już odtąd, w ten sposób, inaczej mówiąc).
Wypowiedź Chateaubrianda: „W Saragossie żył ksiądz, który spacerował samotnie, gdyż pogrzebał swego zadżumionego parafianina. W Wenecji drzewka pomarańczowe znaczyły brzegi traktów, Retz wdychał powietrze, którym oddychał Vannonzja.”jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu. Poszczególne zdania sprawiają wrażenie jakby stały koło siebie przez przypadek.