Ojciec Laurenty jest tragiczną postacią. Wymyślił plan, który miał doprowadzić do szczęśliwego zakończenia, a stał się powodem samobójstwa ukochanych. Był uosobieniem spokoju, pojednania, cierpliwości i pracowitości. Ma nadzieję, że ich ślub pogodzi zwaśnione rody. Ich miłość wzrusza go i buduje. Decyduje się nawet udzielić im ślubu. Obmyśla plan, który ma doprowadzić do szczęścia zakochanych. Kiedy Julia dowiaduje się o tym, że ma poślubić Parysa, otrzymuje od Laurentego flakon z napojem nasennym. Zakonnik radzi dziewczynie udawać, że chce poślubić Parysa. Jego intryga jednak zawodzi, brat, który ma przekazać Julii wiadomość, nie dociera z wiadomością na czas. Intryga ojca Laurentego doprowadza do tragedii. Zakonnik nie może już zapanować nad sytuacją. Brat zakonny jest w dużej mierze odpowiedzialny za śmierć Romea i Julii. Wysyła brata Jana do Mantui, gdzie przebywa Romeo. Zakonnik jednak tam nie dociera, a Romeo dowiaduje się od Baltazara, że Julia nie żyje.
Z jednej strony Laurenty chciał pomóc parze zakochanych i jednocześnie pogodzić dwa zwaśnione rody. Kierował się dobrem zakochanych i chęcią zażegnania konfliktu. Z drugiej strony jego działania doprowadziły do tragedii. Mógł w inny sposób spróbować zażegnać konflikt i przekonać wrogie sobie rody do tego, aby pogodzili się z miłością Romeo i Julii.
Kiedy plan ojca Laurentego się nie powodzi, w obawie przed ujawnieniem jego udziału w zajściu, proponuje ukrycie w klasztorze, a sam ucieka z cmentarza. Przyczynia się w ten sposób do śmierci, ponieważ pozostawia Julię w trudnych okolicznościach. Kłamiąc, że Julia nie żyje po wypiciu napoju usypiającego, oszukał rodzinę dziewczyny. Nie da się jednoznacznie ocenić jego postawy. Z jednej strony chciał pomóc zakochanym, a z drugiej strony zawiódł w najbardziej istotnym momencie.
Brat Wawrzyniec był skromny i pełen pokory franciszkaninem, powiernikiem sekretów zakochanych.