W ostatnim zdaniu autor stwierdza, że dla dobrze funkcjonującego państwa potrzeba zgody i pełnego zaangażowania wszystkich zainteresowanych. Stosuje porównanie m.in. do tego, że łatwiej patrzeć, gdy ma się zdrowe oczy, niż jak ma się tylko jedno zdrowe oko.
Modrzewski kierował się swoich poglądach zasadą „zgoda buduje, niezgoda rujnuje”. Problematyka sporów w dziełach Modrzewskiego jest silnie uwydatniana i wskazuje on, że do stworzenia imperium konieczne jest utrzymanie wewnętrznego pokoju.