Na podstawie opisu bitwy pod Białą Górą w 1620 roku oraz obrazu PieteraSnayera można wywnioskować, że teren bitwy charakteryzował się pagórkowatością, szczególnie zauważalną po stronie armii czeskiej, która ustawiła się na górze przylegającej do miasta Pragi. Druga strona, opisana jako wojsko Maksymiliana I, atakowała z niedogodnego, niżej położonego miejsca.
Maksymilian I w swojej relacji podkreśla, że nieprzyjaciel miał przewagę liczebną oraz korzystne ukształtowanie terenu po swojej stronie. Jednak wojska pomimo tych nierówności wojska cesarskie postanowiły zaufać Bogu i podjęły wyczerpujący szturm na pozycje czeskie. Początkowo mogło wydawać się, że oddziały katolickie chwieją się, ale szybko odzyskały ducha i ruszyły na nieprzyjaciela. Dzięki ich determinacji i szybkości działania, zdobyli wielkie działa spiżowe, a innowiercy zostali rozproszeni i ponieśli klęskę.
W ramach uczczenia tej wiktorii w Pradze wzniesiono Kolumnę Maryjną, która aż do upadku monarchii austro-węgierskiej przypominała o dominacji austriackiej. Koniec I Wojny Światowej zmobilizował ruchy narodowowyzwoleńcze, również w Czechach, co doprowadziło do wystąpień antyhabsburskich. W ich konsekwencji zniszczono tę kolumnę.
Bitwa odbyła się w oktawę Wszystkich Świętych, co Maksymilian I podkreśla jako znamienne, gdyż interpretuje to jako zemstę świętych katolickich na swoich wrogach.