Obraz ukazujący się na początku monologu pokazuje cierpiącą matkę, która prosi ludzi o to, by wysłuchali jej żale. Z każdą chwilą monolog ten staje się jednak coraz bardziej dramatyczny – zwraca się ona do syna, chcąc wziąć na siebie cały ten ból, by mu ulżyć. Następnie zwraca się do Gabriela i prosi o wstawiennictwo, zwracając się do innych matek. Jest to dramatyczny monolog, który pokazuje miłość cierpiącej matki do swojego syna, miłość osoby, która chciałaby wziąć na siebie cały ból. Z każdym słowem, jest ona coraz bardziej wyczerpana, ponieważ wie, że nic nie może w tym momencie zrobić, kształtujący się więc obraz jest drastyczny.
Posłuchajcie bracia miła… to dramatyczny monolog matki cierpiącej z powodu krzywdy swojego syna. Nie potrafi sobie z nim poradzić. Pragnie zabrać cały ból od swojego ukochanego, jedynego dziecka i skupić go na sobie. Modli się nawet do Archanioła Gabriela, który mógłby się za nią wstawić oraz apeluje do innych matek, aby modliły się o to, aby podobne nieszczęścia je ominęły. Matka nie jest w stanie już dłużej znieść narastającego cierpienia.