Batory tym zdaniem obiecuje, że jako król będzie się troszczył o swoich poddanych, ale jednocześnie sprawował rządy twardą ręką. Nie ucieknie nigdy przed odpowiedzialnością, ale też nie będzie władcą, który zbytnio ulega szlachcie.
Te słowa mogą być nawiązaniem do rządów Henryka Walezego, którego nazywano „królem malowanym” – interesującym się bardziej hulaszczym trybem życia niż dobrem Rzeczpospolitej.