W 1790 roku powstała ustawa o duchowieństwie, która stanowiła, że odtąd dostojnicy kościelni będą wybierani przez lokalne społeczności. Ponadto wszyscy duchowni mieli otrzymywać pensję ze skarbu państwa. Ten ruch uzależnił Kościół od Francji i jednocześnie uniezależnił od papieża. Rewolucjoniści zwalczali chrześcijaństwo poprzez bojkotowanie Kościoła. Stworzyli nową religię, której najważniejszą postacią była Najwyższa Istota. Świątynie przekształcili w miejsca kultu właśnie tego bytu. Prześladowali duchownych lub zmuszali ich do zaprzestania pełnienia posługi kościelnej. Wprowadzili kalendarz rewolucyjny, który po kilku latach został jednak zniesiony.
W 1791 roku uchwalono konstytucję, która stanowiła, że obowiązującym ustrojem będzie odtąd trójpodział władzy (podział na władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą), król zachowa jedynie władzę wykonawczą (resztę będzie sprawować parlament). Ponadto średniozamożni i zamożni wykształceni obywatele męscy otrzymają prawa wyborcze.
Francuzi ogarnięci nowymi ideałami i pod wpływem gorzejącej rewolucji postanowili rozpropagować hasło „wolność, równość, braterstwo” w innych krajach i obalać porządki, które wydawały im się złe. Tak rozpoczęli w 1792 roku wojnę z Austriakami. Źle ocenili jednak siły swoje i przeciwnika, w związku z czym nie odnosili sukcesów.
W 1972 roku władzę w parlamencie zdobyło radykalne ugrupowanie jakobinów. Ci postanowili całkowicie odsunąć króla od władzy i wkrótce ogłosili, że odtąd państwo francuskie staje się republiką. Niedługo potem skazali Ludwika XVI na ścięcie.
W parlamencie popularność zyskali jakobini (przedstawiciele lewicy), ponieważ obywatele francuscy żyli w niespokojnych czasach głodu, braku środków do życia, nędzy i epidemii. Często skłaniało ich to do tego, by opowiedzieć się za ludźmi głoszącymi radykalne poglądy. Wierzyli, że nagła zmiana i przewrót mogą zmienić świat na lepszy.
Francja stawiała tak zwanych wrogów republiki przed sądem, który mógł orzec tylko dwa wyroki: uniewinnienie lub karę śmierci przez ścięcie na gilotynie. Czas panowania jakobinów nazywamy wielkim terrorem, ponieważ każdy, nawet człowiek niewinny, mógł się obawiać o swoje życie.
Po śmierci króla wrogami republiki zostali ogłoszeni wszyscy ci, których oburzyło jego ścięcie. Były to takie kraje jak: Austria, Hiszpania, Holandia, Portugalia, Prusy. Wkrótce ich wojska natarły na Francję. Parlament postanowił dokonać masowego poboru, który składał się z młodych kawalerów. Zaczęto też na wielką skalę produkować broń. Armia francuska zmusiła przeciwników do odwrotu i zdobyła Niderlandy Austriackie.
Wewnątrz kraju także można było znaleźć osoby, które nazwano wrogami republiki. Byli to głównie ci, którzy sprzeciwiali się tak radykalnym zmianom. Wśród nich dużą część stanowili duchowni. Wojsko francuskie bezlitośnie tłumiło wszelkie powstania i bunty.