Autor wskazuje na oszustwa występujące wokół transakcji wekslowych – obwinia najbogatszych uczestników giełdy o prowadzenie spekulacji oraz wykorzystywania pożyczek i transakcji wekslowych w celu osiągania zysków, a nie wykorzystywania ich do ożywiania handlu.
Wraz z rozwojem handlu i kapitalizmu malało znaczenie gildii kupieckich – doszło do uwolnienia się gospodarki spod ograniczeń powodowanych tymże związkami – pojawiły się za to nowe zagrożenia związane z uwolnieniem rynku finansowego.