Kopernik wątpił, że przekona dużą część kościelnych uczonych – zależało mu jednak głównie, aby jego traktat trafił do matematyków, którzy dostrzegą w nim prawdę i zrozumieją, że jego zastosowanie jest pozytywne dla Kościoła. W przedmowie do swego działa zwraca się w tej sprawie do papieża.
W czasach Kopernika poglądy naukowe niezgodne z nauką Kościoła były tępione, a naukowcy mieli problem z ich rozpowszechnianiem, ponosząc czasem bardzo surowe konsekwencje.