Początki rokoszu Zebrzydowskiego, nazwanego tak od nazwiska jego przywódcy, Mikołaja Zebrzydowskiego, można znaleźć w konflikcie między królem Zygmuntem III Wazą a szlachtą. Król, który był zwolennikiem centralizacji władzy i katolickiego absolutyzmu, zderzył się z silnym oporem szlachty, zdecydowanie przywiązanej do swoich tradycyjnych praw i wolności. Szlachta, zaniepokojona polityką króla, zebrała się i wystąpiła przeciwko niemu i jego doradcom, których obarczano winą za większość niekorzystnych reform. W 1606 roku Zebrzydowski zwołał szlachtę do Sandomierza, gdzie zawiązana została konfederacja przeciwko władcy i jego doradcom. Początkowo miała ona charakter pokojowy i dążyła do osiągnięcia porozumienia. Jednak zaledwie po kilku miesiącach przeobraziła się w otwarty konflikt.
Konsekwencje rokoszu były dalekosiężne i miały znaczący wpływ na dalszą historię Rzeczypospolitej. Pomimo że zakończył się on porażką Zebrzydowskiego, to jednak król nie zdołał w pełni zrealizować swoich planów. Szlachta zdołała obronić swoje prawa i utrzymać wpływ na politykę państwa. Rokosz sandomierski przyczynił się do utrwalenia w Rzeczypospolitej systemu zwanego złotą wolnością. W 1609 r. doszło do opisania procedury wypowiadania posłuszeństwa królowi, gdyż wystąpienie to uznano za lekkomyślne, jako że zebrało poparcie tylko nieco ponad 400 sygnatariuszy. Jednak rokosz miał również negatywne konsekwencje, gdyż wzmocnił podziały wśród szlachty i zasiał ziarna późniejszych konfliktów. Dodatkowo osłabił pozycję Rzeczypospolitej na arenie międzynarodowej. Wewnętrzne konflikty odciągały uwagę od zagrożeń zewnętrznych, co wykorzystały sąsiednie mocarstwa.
Rokosz sandomierski był wydarzeniem, które miało znaczący wpływ na kształt polityczno-ustrojowy Rzeczypospolitej. Pomimo porażki szlachta zdołała obronić swoje prawa i utrzymać wpływ na politykę państwa. Jednak miał on również konsekwencje, takie jak wzmocnienie podziałów wśród szlachty i osłabienie pozycji Rzeczypospolitej na arenie międzynarodowej.