Zjawisko akumulacji nieruchomości w rękach duchowieństwa wynikało z rozpadu instytucji politycznych Rzeczypospolitej. Władza królewska podupadła, parlamentaryzm uległ degradacji, a magnateria zyskała na znaczeniu, jednocześnie marginalizując uboższą szlachtę i mieszczaństwo. W tych warunkach mieszczanie krakowscy byli zmuszani do opuszczania i sprzedaży swoich nieruchomości, wielu z nich ofiarowywało je Kościołowi katolickiemu. Nie można także zapomnieć, że wielu dostojników katolickich pochodziło ze stanu szlacheckiego, a swoje majątki wykorzystywało do nabywania posiadłości w celach prywatnych.